Użytkownicy przeglądający ten wpis: 1 gości
Ocena wpisu:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
What I feel, what I need.
[Choroby leczą się, gdy złudzenia mijają, a one nigdy nie powinny Cię zwodzić.
Twoje ludzkie ciało jest jak klasztor snów a ty śniąc od złudzeń się uwolnisz.]
boom!
Opuszcza cię schizofrenia!
Chciałabym, by to było takie proste. Moje społeczne wycofanie w połączeniu z depresyjnym nastrojem stworzyło wręcz wybuchową mieszankę. Wiecie, to coś jak przeszywający z każdej strony umysłu ból duszy, od którego w żaden sposób nie można się uwolnić. Więc tak siedzisz przed tym komputerem i gnijesz. I siedzisz. I gnijesz. Opowiadając o swoich problemach ludziom po drugiej stronie, którzy nawet nie wiedzą kim jesteś. Nie przyjadą, nie poklepią po ramieniu i nie pocieszą. Kryjąc się pod tajemniczym pseudonimem "Ukrainka" tworzysz kółeczko adoratorów, którzy pchają się wręcz do pisania z tobą, robiąc sobie nadzieję na poznanie uroczej dziewczyny ze wschodu, której nigdy nie było i nie będzie. Zatapiasz się w kłamstwach coraz bardziej, wymyślając imiona rodziców, nazwę rzekomo zamieszkiwanej miejscowości i tracisz kontakt z rzeczywistością. Pragniesz krzyczeć, gdy ktoś z "jedynego słusznego" świata przypomina ci o twoim prawdziwym, polskim pochodzeniu. Słysząc prawdziwe imię, czujesz, jak łzy gromadzą ci się w oczach. Pojawia się chęć buntu. Nie, nie jestem M., jestem Ukrainką! Jestem nie stąd, zupełnie obca! Nie przyznaję się do was i waszego chorego świata pełnego chorych ideologii! Po czym w twojej głowie kotłują się myśli o wołyńskiej rzezi i przeprowadzeniu jej na terenie twojego własnego miasta. Ale nie dałabyś rady tego zrobić, jesteś zbyt zmęczona. Chce ci się tylko spać i płakać.

Jest źle, ale pocieszasz się, że było już gorzej.
They think that we're no one - we're nothing, not sorry.
Odpowiedz
Komentarze (łącznie 0)

Skocz do: