Użytkownicy przeglądający ten wpis: 1 gości
Ocena wpisu:
  • 4 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Choco.vita
Star 
Jestem tak zmęczona tą nauką i tym co się ze mną dzieje, że nie chce mi się nawet pisać tutaj.
To kolejny raz kiedy próbuję coś nabazgrolić...

Już było ze mną trochę lepiej.
Niestety, nadszedł czas egzaminów.
Od kilku dni boli mnie po lewej stronie w klatce piersiowej, gdy kaszlę, albo śmieję się.
Nerwoból, coś okropnego.
Teraz i tak jest dobrze, ale ostatnio... tragedia.
Dokładnie w czwartek, po sporym stresie, który mi się przytrafił, myślałam, że mam zawał
Dosłownie.
Moje serce zaczęło tak mocno i nieregularnie walić, zaczęło mnie piec w klatce piersiowej, boleć.
Położyłam się i uważałam, że umieram.
"Przedwczesny zawał"... mam zaledwie 23 lata i uważałam, że właśnie nadszedł koniec moich dni.
Teraz to śmieszne, ale wtedy!

Będę oglądać kolejny jakiś banalny film o miłości "poznają się, zakochują, kłócą, na koniec są razem".

Powinnam uczyć się na poniedziałkowe koło, ale te słowa są tak trudne i skomplikowane... zupełnie ich nie rozumiem.
Jak mam nauczyć się czegoś, czego nie czaje? Sad
Pomocy Sad

Miłego wieczoru Heart
Odpowiedz
Komentarze (łącznie 12)
#12
Moja Droga, łączę się z Tobą w pytaniu - Jak mam nauczyć się czegoś, czego nie czaję? Sama zaczynam w poniedziałek sesję i o dziwo, na farcie zaliczyłam jeden kolos tak, że jednak czekają mnie pierwsze terminy... Więc zapowiada się maraton. A ja nie wiem do czego ręce włożyć i cały dzień dzisiaj krzyczę na ludzi i płaczę zamiast wziąć się do roboty. Także spokojnie, nie jesteś sama. :*

P.S. I tak damy radę, mądre jesteśmy! <3
"Jakie to dziwne
tak bolało
nie chciało się żyć
a teraz takie nieważne
niemądre
jak nic"
Odpowiedz
#11
trzymam kciuki, za egzaminy i za resztę życia też. Oby mniej tych "zawałów". Ja swoich przeżyłam już tyle, że każdy kolejny traktuję jak zbyt duży wdech.. boli, ale to tylko zawał Wink
 no siema. Dodgy

jest cieniem, który podąża za mną na czterech łapach...




Odpowiedz
#10
No właśnie, mam to samo, ale kurde, to nie są pryszcze. To są jakieś krosty, których nie da się wycisnąć, a przy okazji pękają mi naczynka Sad powodzenia na sesji, będzie dobrze.
Odpowiedz
#9
Ja jak mam mega dużo stresu to później moja cera to wszystko z siebie 'wyrzuca' i mam wysyp na twarzy, coś okropnego przez 2-3 tyg. Na szczęście później wszystko schodzi i nie pozostają blizny. A co do sesji, to też mam dość. Ze stresu nie mogę jeść, ściska mi się żołądek i chodzę roztargniona i non stop zestresowana :/
Odpowiedz
#8
Diabeł ubiera się u Prady to jeden z moich ulubionych filmów Big Grin

Powodem jest duży stres. Albo np. jak przestajesz się stresować to takie coś się pojawia. Okropne uczucie.
Czasami mówię sobie, że nie przejmuje się czymś i naprawdę w to wierze, ale organizmu nie da się oszukać tak łatwo jak mózgu, on zawsze pokaże swoje. Oprócz tych okropnych bóli moja cera się bardzo zniszczyła.
Odpowiedz
#7
To może "Diabeł ubiera się u Prady"? Bardzo fajny film. Ciężko mi go skategoryzować, ale polecam. Smile

Dzięki Tobie, już wiem, co mnie tak ciągle boli. Takie bóle przydarzają mi się regularnie. Co może być tego powodem?
Odpowiedz
#6
'życie jest piękne' polecam
Odpowiedz
#5
Lubię różne filmy, lubię się pośmiać i popłakać, ale nie cierpię się bać - to wszystko jeżeli chodzi o moje wymagania Big Grin
Odpowiedz
#4
a co lubisz oglądać, gatunek, kraj, może z jakich lat
Odpowiedz
#3
No... naprawdę, też mam dosyć. A jakie masz ciekawe filmy?
Odpowiedz
#2
PS nie oglądaj tego, mogę Ci podać mnóstwo fajniejszych filmów
Odpowiedz
#1
Ja ostatnio przeżywam coś podobnego co Ty, może nie aż tak bo bez zawału, chyba nigdy nie miałam tak dość nauki, ale podobno 4 roku jest najgorszy na moim wydziale, serio czasem się zastanawiam czy tego nie rzucić, właściwie to nie uczę się niczego przydatnego
Odpowiedz

Skocz do: