Użytkownicy przeglądający ten wpis: 1 gości
Ocena wpisu:
  • 2 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
więzień obrazu - raj - smak terroru.
***


umiera coś we mnie. czuję się opuszczona. od paru godzin siedzę w pustym mieszkaniu nasłuchując ewentualnych głosów. szczerze? choć czasem mocno mi przeszkadzały, często mam w nich przyjaciół. ciężko z nimi rozmawiać, bo powtarzają ciągle swoje sentencje, ale już wolę takie powtarzanki od samotności. D. dzisiaj pojechał do naszych wspólnych znajomych. miałam jechać z nim, ale powiedział, że oni wiedzą, że mam schizo i nie wiedzą jak mnie traktować i zepsuję im cały wypad. poczułam się jak idiotka. to mnie zraniło najbardziej jak to tylko możliwe. kiedy wracałam z galerii miałam ochotę się rozpłakać. najgorsze, że wśród tych ludzi jest moja przyjaciółka. rozumiem, że nie stanęła po mojej stronie. nie zapytała czy możemy spotkać się na osobności za kilka dni, nic, totalna wyje_bka. nienawidzę ich.

chciałabym żeby rodzice już wrócili do domu, ale z drugiej strony chcę zostać sama i zagrzebać się pod kocem.
'When I am king, you will be first against the wall
With your opinion which is of no consequence at all.'
Odpowiedz
Komentarze (łącznie 4)
#4
Nie mogę uwierzyć, że mógł powiedzieć coś takiego. Po prostu nie mogę uwierzyć, że istnieją tacy bezczelni ludzie. W dodatku tacy, którzy powinni być oparciem w takiej sytuacji. Nie wiem co powiedzieć... Trzymaj się.
"Jakie to dziwne
tak bolało
nie chciało się żyć
a teraz takie nieważne
niemądre
jak nic"
Odpowiedz
#3
Ludzie są wygodni Sad Walcz mała

I just want to be perfect   .
Odpowiedz
#2
Naprawdę tak powiedział?! Żartujesz sobie... jestem w szoku! Jak w ogóle może KOMUKOLWIEK przejść coś takiego przez myśl! Nie martw się, nie tylko Ty jesteś wściekła, ja też! Tak nie zachowują się prawdziwi przyjaciele, a jak on ma problem z czymś to niech spada. Gdybym tam była to na pewno parę nieprzyjemnych słów w jego kierunku by poleciało! Nie przejmuj się, głupkami nie ma co sobie zawracać głowy.
Odpowiedz
#1
bardzo współczuję, to musi być trudne, a przecież to, co się dzieje to nie Twoja wina.
 no siema. Dodgy

jest cieniem, który podąża za mną na czterech łapach...




Odpowiedz

Skocz do: