24.02.2026, 22:52
Hej.
Wierzyć mi się nie chce, że minęły cztery lata.
Jedyne co mogę dziś śpiewać po rosyjsku bez poczucia winy to Светлая полоса od NoizeMC z przesłaniem pokoju lvl 1000. Smutno mi jest. Od zawsze tu wspominałam i pisałam jak ważna jest dla mnie Ukraina, a teraz to już mnie całkiem rozsypało, gdy uświadomiłam sobie ile czasu to już trwa, choć raczej myślałam o tym bardzo intensywnie nawet na co dzień, a telewizyjne informacje tylko spotęgowały poczucie bezradności. Najbardziej nieprzyjemne jest dla mnie doświadczenie, gdzie ludzie wysyłają mnie do Moskwy, bo zaczęłam uczyć się rosyjskiego. A bardziej proukraińskiej osoby niż ja to chyba ze świecą trzeba wśród Polaków szukać. Nie czuję się dobrze ze sobą, z tym, że czasem czuję się bardziej kulturowo Rosjanką, tym bardziej patrząc na tę okrutną sytuację z takiej a nie innej perspektywy – moje bycie Rosjanką ma się nijak do tematów politycznych, a gdy tylko ktoś w nie wchodzi, czuję przejmujący smutek i niechęć do swojej własnej osoby za sam fakt, że mogę się z czymś takim kojarzyć.
Nikt nie musi mi jednak ufać, ważne za to jest, że ja ufam samej sobie.
fafafafafar better run away

