Użytkownicy przeglądający ten wpis: 1 gości
Ocena wpisu:
  • 2 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
skup się prosze na moment
dzień dobry, halo, z tej strony twój ulubiony abonent

20 lipca 2018
21:11
piątek


Nikt nie przypuszczał, że Filipek wrzuci kolejną płytę, właściwie EPkę, przesłuchałam i postanowiłam napisać. Dobry wieczór.
Postanowiłam napisać, chociaż w sumie cel jest nieokreślony. Nieznany. Może powinnam bywać tutaj rzadziej i rozwijać swoje umiejętności pisarskie na swoim? Możliwe, ale z natury jestem buntownikiem. Dzisiaj po kilku dniach wyszło w końcu słońce i można to uznać za sukces. Przybyła energia, której też od paru dni nie było. Nic się nie działo, deszcz padał, a ja pałętałam się tu i tam. Byłam ostatni dzień na praktykach, widziałam się z R i spacerowaliśmy dużo po niepoznanych częściach miasta. Było uroczo. Łukasza już nie ma na mieszkaniu, było dziwnie cicho. Schudłam, przynajmniej na twarzy. Na chwilę? Wczoraj widziałam się z K, Izą, i Szczepanem. Byliśmy "na kawie", wieczorem. Upewniłam się, że nienawidzę grup. Grupy działają na mnie destrukcyjnie. Chociaż jak mi się przypomina impreza ze znajomymi R to.. nie. Może po prostu nieodpowiedni kompani działają destrukcyjnie? Nie tyczy się to Izy oczywiście, zresztą jedziemy we wtorek znów w nasze Tatry. 
Dopada mnie też niestety humor typowy, czyli melodramatyczny. Haha.. oczywiście, Martynko. Minęło za mało czasu, żeby zagoić ten niepodważalnie duży ślad. Dużo czasu spędzonego razem musiało przecież zostawić dużą wyrwę. I duży stan zapalny, który będzie się goił - długo, oczywiście. Minęło 3 miesiące. Zero kontaktu z kimś, kto kiedyś był dla mnie ważniejszy niż ja sama. Kim on teraz jest? Czy jest szczęśliwy? To o tym najczęściej myślę - czy u niego wszystko dobrze. Zaczęłam żałować, że usunęłam go z tego cholernego fb, ze snapa i z ig. Po co? I co ja sobie myślałam? Odcięłam mu dostęp do jakiegoś odezwania się do mnie. Liczę na to, że zadzwoni, idiotka. On mnie też usunął z Ig, sprawdziłam to. Ale sprawdziłam też, że kiedy wstawiam coś na story, to on widzi. Czyli zagląda do mnie. Czyli o mnie myśli, nawet jeżeli to myślenie zniża się do zerknięcia na story na istagramie. Do tego zniżyła się nasza znajomość. Właściwie już "nieznajomość". Jestem ciekawa co będzie dalej. Czy coś mi strzeli i napiszę do niego pierwsza, (oby nie), czy może los postanowi, że jesteśmy sobie przeznaczeni i odwróci nasze życia w takich kierunkach, że znowu na siebie trafimy (obyśmy wtedy oboje byli gotowi). A może zapomnę. Może zmienię nastawienie. Zmienię sposób postrzegania. Pogodzę się. Pozwolę, żeby został przeszłością i nigdy nie wrócę. Może będę szczęśliwsza. A może nie. 

Za dużo o miłostkach. Zaprojektowałam dzisiaj nowy wzór na mój tatuaż. W końcu mi się podoba w 100%, w końcu jestem gotowa. Mam wrażenie, ze kiedy go zrobię to odetnę jakiś ciężar, który za sobą wlokę. Okej. W ciągu tych 20 minut jeden komar pogryzł mnie już w 6 miejscach. 
Spadam.

I just want to be perfect   .
Odpowiedz
Komentarze (łącznie 1)
  • milowylass
    Dodał(a):
    milowylass  
    Ranga:
    Doświadczony ***..  
    Data:
    Czas czas czas... wyjaśni i zdefiniuje wszystko .
    . Wytrwałości w takim razie w czekaniu albo wręcz przeciwnie Uśmiech
    Odpowiedz


Skocz do: