Użytkownicy przeglądający ten wpis: 1 gości
Ocena wpisu:
  • 3 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
misja specjalna?
Lightbulb 
Jest mi nudno, smętnie i źle. Znowu zaczęłam do siebie gadać. Chciałabym spotkać się z D., ale prawdopodobnie nie może wyjść, jak to on, więc nie pytam. Mam rozkminy dotyczące wyjątkowości i chociaż to irytujące, nie staram się unikać tych myśli - ba, czasem nawet sama je wywołuję, dla własnej rozrywki. Mój sposób myślenia jest dziwny. Idzie jakby dwoma kanałami, by znów połączyć się w jeden i iść ciągiem. Lady Gaga i Beyonce, nie wiem dlaczego ja słucham ich teraz. Cholerny iluminacki przekaz wlewa się w moje ciało i duszę, by przetrzepać mnie od stóp do głów i udowodnić mi swoją słuszność. Leki przecież nie powstrzymają realnie istniejącej masonerii, mogą jedynie wyciszyć głosy, które co jakiś czas zdarza mi się słyszeć. Branie leków to paradoks. Muszę ich tylko jakoś zniszczyć. Udowodnić, że mam rację.

W ogóle życzę szczęśliwego Nowego Roku. I żeby Wasze wszelkie misje się powiodły. Jak i moja.
They think that we're no one - we're nothing, not sorry.
Odpowiedz
Komentarze (łącznie 0)

Skocz do: