Użytkownicy przeglądający ten wpis: 1 gości
Ocena wpisu:
  • 3 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Milviątko
Milviątko nie urodzi się w tej cholernej Warszawie.
Nigdy.
Przenigdy.

Jeśli istnieje na to jakiekolwiek dobre miejsce, to Dziki Wschód. Miejsce, w którym z pierwszym oddechem zasysasz w płuca życiodajną moc przestrzeni, siłe lasów, wigor pędzącego od tamtej strony świata oszałamiającego wiatru. Milviątka tak naprawdę jeszcze nie ma, nie będzie długo - mam nadzieję, że przynajmniej jeszcze jakiś czas pozostanie krążącą gdzieś we Wszechświecie energią. Ale uświadomiłam to dziś sobie. Dotarło do mnie z całą mocą. I podjęłam decyzję.
Spadam stąd.

Możesz nazwać to porażką, ja nazywam to sprytnym planem. Trochę zajmie mi opracowanie go do perfekcji, ale w końcu będę pracować dla Warszawy, mieszkając na Wschodzie. To pozwoli mi zarabiać tyle, aby żyć normalnie, kupić tam mieszkanie i pomagać rodzicom.
I nie bać się, jeśli pojawi się Milviątko.

Stara już jestem. Dużo dziś do mnie dotarło w tę deszczowa sobotę. Między innymi to, że perfekcyjnie spierdzielił mi urlop. Do nowej pracy pozostało ciut ponad tydzień. Mam nadzieję, że będzie dobrze, bo chodź odbiło mi się tym miastem już  kilka razy - muszę najpierw zaoszczedzić trochę na to, by mieć jakkolwiek ruszyć z moim sekretnym planem. 

Poza tym odkrywam na nowo dziś wszystkie znane mi kawałki, dzięki odnalezionym słuchawkom perkusyjnym Rokeza.
Robi mi to wieczór do tego stopnia, że aż poszło foto na insta, lol Uśmiech
Są  cudownie ogromne i powiedzieć, że odkrywa się w nich muzykę na nowo to za mało.
Ja odkrywam, że w ogóle mam uszy  Uśmiech     


Mówi się, że jest na pustyni takie miejsce, gdzie duchy kobiet i wilków spotykają się na przecięciu czasów.
 
[Obrazek: tumblr_o0z1hfUJOd1qkvj4lo1_500.gif]
 no siema. Dodgy

jest cieniem, który podąża za mną na czterech łapach...




Odpowiedz
Komentarze (łącznie 7)
  • undoubtedly
    Dodał(a):
    undoubtedly  
    Ranga:
    Doświadczony ***..  
    Data:
    U mnie również Ukraina wywołuje swojego rodzaju sentyment - mam wrażenie, że mam z nią coś wspólnego, coś z przeszłości, lecz do końca nie wiem jeszcze, co to takiego. Oglądając niektóre miejsca na zdjęciach rzekomo po raz pierwszy, czuję, że widziałam je już wcześniej, co jest dla mnie ogromnie niezrozumiałe i wywołuje mały niepokój. Poprzednie wcielenie, albo coś.

    Drohobycz dlatego, gdyż stamtąd pochodzi moja ukraińska koleżanka, o której wspominałam w notkach. Poza tym, Drohobycz jest przepiękny, szczególnie tamtejsze parki. Zakochałam się w Drohobyczu i potrafię błądzić godzinami po internecie, szukając zdjęć właśnie stamtąd. Czuję, że to będzie mój mały drugi dom, gdy tylko skończę osiemnaście lat i wyjadę na Ukrainę.


    A co do Polek, to są także Słowianki, choć ostatnio coraz mniej jest to u nas widoczne przez pogoń za Zachodem.
    Odpowiedz

  • Milva
    Dodał(a):
    Milva  
    Ranga:
    Stara Gwardia ***..  
    Data:
    (25.09.2017, 18:12)undoubtedly napisał(a):
    Po paru latach przerwy, aktualnie, jako siedemnastoletnia już Undou, interesuję się także historią Ukrainy, językiem, tamtejszą muzyką (5'nizza to mój ulubiony zespół!) i nawet podoba mi się pewna dziewczyna, która z tego właśnie kraju pochodzi. So yeah, trochę zaszalałam. Czasem ktoś nazwie mnie w żartach banderowskim świrem, ale nie przejmuję się wcale takimi komentarzami. Bardziej czuję się Ukrainką, niż Polką, choć prawdopodobnie nie mam żadnych takich korzeni - chyba nawet rosyjskich nie posiadam. Podobają mi się nawet tamtejsze "wiejskie" krajobrazy, po których w wolnym czasie wędruję na internetowych zdjęciach i mapach. Moim faworytem jest Drohobycz, z którym mam (a zarazem też nie mam) wiele wspólnego.

    A co tobie podoba się w Ukrainie?

    Och, kochana... to ty chyba musisz na ten mój Wschód przyjechać - on sam jest już w sumie bardziej ukraiński niż polski (ale niestety - w tym przypadku nie jest to zaleta.. ) jednak mimo wszystko - chyba mamy wiele wspólnego ze sobą. Ukraińska muzyka też trafia do mnie jak strzała wystrzelona przez jednookiego amora - w moim przypadku to głównie Joryj Kłoc ostatnio i Arkona od zawsze.  Na Wschodzie jest też dużo miejscowości - już po stronie polskiej - które zachowały swoje ukraińskie nazwy: Dhohiczyn, Hrebenne czy Sahryń. I pomimo historycznie trudnej relacji (Wołyń i wspomnieni wcześniej banderowcy) nie sposób nie ulec urokowi tego dziwnego kraju - tym małym chatkom, kolorom, wiankom i wsiom właśnie. Ja bardziej niż Polką chyba czuję się Słowianką, więc może stąd ta facynacja.  Bo chyba nie tylko korzenie o niej decydują - ponoć mam litewskie, ale nie sądzę, aby to właśnie to było poczatkiem mojego zainteresowania.  Bo korzeni szukam grzebiąc w staroruskich jeszcze i litewskich dokumentach, a na Ukrainę spoglądam z dziwną mieszaniną tęsknoty i niepokoju. Robi mi to sentyment w głowie. A Drohobycz? Czemu akurat?
    Odpowiedz

  • undoubtedly
    Dodał(a):
    undoubtedly  
    Ranga:
    Doświadczony ***..  
    Data:
    Co mnie zauroczyło w Ukrainie? Hm, zdaje mi się, że najbardziej język ukraiński, którego uczę się od niedawna. Dodatkowo to, że mając zaledwie jedenaście lat, również miałam wielkiego hopla na punkcie tego kraju. Możliwe, że to zaczęło się przez Verę z Top Model, początkującą modelkę ukraińskiego pochodzenia. Przez dość długi czas po emisji programu chodziłam po domu w wiankach i sukienkach, bardzo zabawnie naśladując jej akcent. Rodzice wręcz błagali mnie o przestanie! Ale ja nie przestałam.

    Po paru latach przerwy, aktualnie, jako siedemnastoletnia już Undou, interesuję się także historią Ukrainy, językiem, tamtejszą muzyką (5'nizza to mój ulubiony zespół!) i nawet podoba mi się pewna dziewczyna, która z tego właśnie kraju pochodzi. So yeah, trochę zaszalałam. Czasem ktoś nazwie mnie w żartach banderowskim świrem, ale nie przejmuję się wcale takimi komentarzami. Bardziej czuję się Ukrainką, niż Polką, choć prawdopodobnie nie mam żadnych takich korzeni - chyba nawet rosyjskich nie posiadam. Podobają mi się nawet tamtejsze "wiejskie" krajobrazy, po których w wolnym czasie wędruję na internetowych zdjęciach i mapach. Moim faworytem jest Drohobycz, z którym mam (a zarazem też nie mam) wiele wspólnego.

    A co tobie podoba się w Ukrainie?
    Odpowiedz

  • Milva
    Dodał(a):
    Milva  
    Ranga:
    Stara Gwardia ***..  
    Data:
    (24.09.2017, 12:54)Malinowa_512 napisał(a): Czuję się jakby ominęło mnie jakieś 5 lat beztroskiej zabawy.... a nie przez te 5 lat nonstop leczyłam kaca, wszystko jest na miejscu ;x

    Hahaha, kochana ujęło mnie to  Uśmiech Uśmiech Uśmiech
    Odpowiedz

  • Malinowa_512
    Dodał(a):
    Malinowa_512  
    Ranga:
    Adept **...  
    Data:
    Ale ten czas leci, wszyscy dookoła tylko te zaręczyny, śluby i dzieci. Czuję się jakby ominęło mnie jakieś 5 lat beztroskiej zabawy.... a nie przez te 5 lat nonstop leczyłam kaca, wszystko jest na miejscu ;x
    A zdjęcie na insta prześliczne! Kiss
    Odpowiedz

  • Milva
    Dodał(a):
    Milva  
    Ranga:
    Stara Gwardia ***..  
    Data:
    (23.09.2017, 22:17)undoubtedly napisał(a):
    Cytat:Dziki Wschód

    Och, Ukraina jest nisamowita, można powiedzieć, że prawie na nią uciekam - prawie, bo Dziki Wschód to moja ogólna nazwa na rodzinne strony w lubelskim, które od granicy z Ukrainą dzieli tylko kilkanaście kilometrów i w sumie nie jest większą przeszkodą wybrać się autem nad Bug i podziwiać te lasy. A co Milviątka - tak, jeszcze go nie ma i mam nadzieję, że wstrzyma się trochę z pojawieniem się w moim życiu, ale - jak mówiłam - stara jestem, staro się czuję... niemal wszyscy znajomi mają już za sobą pierwsze dziecko więc siłą rzeczy też zaczyna się o tym myśleć - choć w moim przypadku nie ma mowy o żadnym planowaniu bo jest to raczej: "obożejeślirzeczjasnajestjakiśbógcojabymzrobiłasamaztymwszystkimtutajnieniejeszczenie" Wink Nemniej jednak - dziękuję. Daj znać, co Ciebie zauroczyło w Ukrainie!
    Odpowiedz

  • undoubtedly
    Dodał(a):
    undoubtedly  
    Ranga:
    Doświadczony ***..  
    Data:
    Cytat:Dziki Wschód
    Rozumieć mam przez to, że uciekasz na Ukrainę? To moje pierwsze skojarzenie na widok tych słow. Śmieszne, biorąc pod uwagę to, że Ukraińcy masowo uciekają tutaj. Jednak ja Ukrainę kocham całym sercem i sama chciałabym tam zamieszkać. Poza tym, jakie Milviątko? Chyba jestem z twoim życiem [notki] ostatnio niezbyt na bieżąco. Czyżbyś przypadkiem była w ciąży?

    Powodzenia! :3

    edit; teraz doczytałam, że Milviątko to tylko krążąca we wszechświecie energia - ale nadal powodzenia Wink
    edit2; pochwal się koniecznie, w jakie to miejsce na Wschodzie wybywasz .-.
    Odpowiedz


Skocz do: