Użytkownicy przeglądający ten wpis: 1 gości
Ocena wpisu:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
jest dobrze.
[Post skopiowany z pierwotnego bloga, lekko zmodyfikowany.]


Jak pisałam wcześniej, całkowicie z dupy postanowiłam zrezygnować z leków, ale na razie tego nie żałuję. Poza drobnymi problemami ze snem i wieczornymi nawałami bezsensownych myśli, nie czuję się jakoś specjalnie schizofrenicznie. To, że w łóżku przebieram nogami jak rozwydrzone dziecko z ADHD również chyba mogę pominąć. Ludzie na grupach dla schizofreników piszą, że zwariowałam, że to niedorzeczność, że psychoza na pewno wróci, że jestem nieodpowiedzialna, że po dwóch tygodniach mój mózg wymięknie i zacznie się nadprodukcja dopaminy. A ja śmieję się im prosto w twarz, grając na nosie. Siostrzenica mówi, że będzie dobrze, rodzice mówią tak samo. Dopilnujemy, by było okej, a ty bądź dobrej myśli i się nie stresuj - powtarzają mi w kółko jak mantrę. Stresuje mnie bardziej to ich gadanie, niż ewentualne nawroty objawów choroby.

Nadal mam wielką fazę na język ukraiński. Zwłaszcza w piosenkach. Христина Соловій ślicznie śpiewa. Zakochałam się w jej głosie. Pomaga mi w tych trudnych i pełnych niepewności chwilach. Dodaje nadziei na to, że, jak mówią najbliżsi, wszystko będzie dobrze. Moja Perełka też bardzo mnie wspiera, a najbardziej wtedy, gdy mówi, że pojedziemy Tam razem. Tak, nadal faza na Ukrainę. Nieprzerywanie. Na szczęście nie na Banderę. Po odstawieniu leków na szczęście mózgu mi nie odjęło. Mam ochotę uratować tych biednych, naiwnych (myślę, że słowo "niewinnych" też tu pasuje) Ukraińców i ukraińskie dzieci, poprzez przerżnięcie pomnika Bandery na pół. Z całego serca tego gościa nienawidzę. Wyobraziłam sobie, jak mówią o mnie w telewizji, że "bohaterska Polka zniszczyła pomnik Stepana Bandery, sprzeciwiając się blablabla" i zastanawiam się, czy powiedzą o mnie w taki sposób, czy raczej "na Ukrainie został dokonany akt poważnego wandalizmu, sprawca poniesie konsekwencje..." X''D Boże, jakie rozkminy. D. cały czas wysyła mi memy z tym Banderą i śmieje się prosto w twarz. Mówi, że mam zapytać MOJĄ Ukrainkę czy go (Banderę) lubi. On jest niepoważny! Chyba chce żebym straciła jedyną ukraińską koleżankę. On nic nie myśli. X'D

They think that we're no one - we're nothing, not sorry.
Odpowiedz
Komentarze (łącznie 0)

Skocz do: