Użytkownicy przeglądający ten wpis: 1 gości
Ocena wpisu:
  • 3 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
ferie
Star 
***

przerwałam na chwilę oglądanie anime, by podzielić się z wami pewnym spostrzeżeniem. co drugie anime o magii przypomina mi Czarodziejkę z Księżyca, której szczerze z całego serduszka nienawidzę. jestem na siódmym odcinku Madoki i jestem zaskoczona, bo niby klon Czarodziejki (...), a z drugiej strony to jest tak dobre, że nie umiem się od tego oderwać. genialne po prostu!!!

miałam ogólnie wybrać się dzisiaj na Rynek na koncert Cleo, ale jakoś mi się tam nie śpieszy. dzisiaj chyba skończę tę całą Madokę. zaczęłam wczoraj wieczorem czytać książkę Coelho o pewnej Weronice, która postanawia się zabić, tak z du_py, po prostu zamierza ze sobą skończyć i trafia do wariatkowa. czytałam w recenzjach, że w tej książce jest schizofrenik. jeszcze do tego momentu nie dotarłam. ja to chyba mam szczęście (w nieszczęściu!) do takich tytułów. no nic.

cieszę się ogromnie z tego, że zaczęły mi się ferie, mogę oglądać anime o magii z dziewczynkami w śmiesznych mundurkach przez całe dwa tygodnie, a w pozostałym wolnym czasie spać lub czytać pseudofilozoficzne wywody Coelho. możecie uznać mnie za nienormalną, ale uwielbiam jego styl pisania. wypożyczyłam z ciekawości, bo dużo negatywnych komentarzy było i wydaje mi się, że ci ludzie po prostu książki nie rozumieją.

dobra, wracam do tego siódmego odcinka, z nadzieją, że nie popłaczę się nad losem głównej bohaterki.
(do której przywiązałam się tak silnie, jak do żadnej innej, już płakałyśmy nawet razem.)
They think that we're no one - we're nothing, not sorry.
Odpowiedz
Komentarze (łącznie 4)
  • GeminiGirl
    Dodał(a):
    GeminiGirl  
    Ranga:
    Korektor ***..  
    Data:
    Czarodziejka z Księżyca była chyba jedną z tych bajek, które dziewczynki ubóstwiały. Byłam jedną z nich. xD Przyznaję bez bicia. Chociaż jako dziecko miałam okazję obejrzeć zaledwie kilka odcinków. Mimo to wkuła mi się w pamięć. Później leciała w telewizji (nie cyfrowej czy kablowej), więc mogłam sobie przypomnieć, co to konkretnie było (ciężko u mnie było z dobrym internetem wtedy) i w telewizji jeszcze nawet fajnie się to oglądało, ale tylko dlatego, że był jeden - góra dwa odcinki dziennie. Gdybym miała ją oglądać w internecie teraz, to też bym porzuciła po pięciu - sześciu odcinkach.

    Madoka? Tak, to jest coś. Niby dziecinne, ale nie ma w tym infantylności. Dorosłe... albo przynajmniej dojrzałe decyzje głównej bohaterki wręcz zdumiewają. I szczerze? Jak dotąd nie trafiłam na podobne anime, gdzie dziecko - dziecko, a nie dorosły, który cofa się w czasie i przybiera postać dziecka lub siebie samego sprzed lat - potrafi być tak dojrzałe emocjonalnie.
    Ale myślę też, że to anime nie przypadnie każdemu do gustu. Zdecydowana większość nie oceniłaby go wysoko lub chociaż pozytywnie. Do takiego anime samemu trzeba dojrzeć. Bo jeśli widzi się w tym jedynie dziewczynki w kusych sukieneczkach wymachujące różnoraką bronią albo efekty animacji, to będę je śmiało odradzać. Nie wyobrażam sobie, żeby tępy głupiec miał oglądać anime tak ambitne jak to.

    A wracając do tematu anime z dzieciństwa, to wręcz zakochałam się w Królu Szamanów, którego do tej pory bardzo pozytywnie oceniam. Przyznaję, że wówczas byłam zauroczona głównym bohaterem, a później jego antagonistycznym bratem. Teraz natomiast utożsamiam się bardziej z aroganckim przyjacielem głównego bohatera.

    Lubiłam Bleach, ale obecnie mnie ono nie oczarowuje. Chyba przez mangę, która bardziej odzwierciedlała moje wyobrażenia o serii.

    No i Yu-Gi-Oh!, które pamiętam naprawdę wybiórczo, ale jednak pamiętam i które w dzieciństwie często mi się potem śniło.
    Odpowiedz

  • Rose_Belle
    Dodał(a):
    Rose_Belle  
    Ranga:
    terencjo ***..  
    Data:
    Czarodziejka z Księżyca to moja ukochana bajka z dzieciństwa Uśmiech XD Ale nie znam się na anime. Kiedyś w wakacje oglądałam namiętnie Pokemony na kompie :'D Czarodziejki z Księżyca chyba też kilka odcinków.
    Odpowiedz

  • undoubtedly
    Dodał(a):
    undoubtedly  
    Ranga:
    Doświadczony ***..  
    Data:
    Czarodziejka z Księżyca to okropnie sztuczna i przesłodzona seria. oglądałam ją kilka lat temu. ogólnie większość serii o magii ma ten sam nudny i banalny do bólu motyw - grupa dziewczyn znających się ze szkoły ustala kontrakt z jakimś nadprzyrodzonym czymś i walczy ze złem chcąc przy okazji wykończyć siebie nawzajem. Madoka po części też taka jest, ale mimo tego nie umiem się od niej oderwać. dziecinnieję czy coś takiego.

    Odpowiedz

  • Milva
    Dodał(a):
    Milva  
    Ranga:
    Stara Gwardia ***..  
    Data:
    Noo myślę,że Weronika może się podobać, i choć - pomimo tego całego wieszania psów na Coelho - błyskotliwości myśli w niektórych momentach nie można mu odmówić. Moją ulubioną z jego dorobku chyba na zawsze pozostanie 11 minut, i choć to lektura na po 22:00 to nie seks jest tam kluczowym tematem, ale ból - i wcale tez nie ten rodzaj bólu, jaki znamy z Grey'a. Czemu nie lubisz Czarodziejki z Księżyca? Uśmiech Uśmiech
    Odpowiedz


Skocz do: