Użytkownicy przeglądający ten wpis: 1 gości
Ocena wpisu:
  • 3 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[edited] tańczę /patafian
13 maj 2017
12:29
sobota


To jest ten wpis na który czekaliście, a chyba najbardziej ja czekałam. Spotkaliśmy się! 


Nie wiem od czego zacząć? Nie stresowałam się, byłyśmy z K na miejscu dość wcześnie, o 18. Było jeszcze malutko ludzi, poszłyśmy po piwo i obserwowałyśmy co się dzieje. Lubi przybywało, on napisał, że jadą, ale są jakieś korki i że będzie troszkę później, mi się nie spieszyło. Chciałam na spokojnie. Nie dygałam jakoś specjalnie ze stresu, ale tak czy siak się bałam. Teraz jak o tym myślę, to chyba na trzeźwo bym umierała. Ale nie, nie upiłam się, żeby nie było. 

No więc. Stałyśmy z K, koncert się zaczął, było już po 21. Pisaliśmy ze sobą, bo w sumie to nie wiedzieliśmy kiedy się chcemy zobaczyć, czy tam, czy poza koncertem, czy po koncercie, czy co.. no i w końcu on napisał, że spróbuje mnie znaleźć. 
Usłyszałam tylko "cześć!". Podszedł od tyłu, stanął obok. Nie pamiętam w ogóle początku. Nie wiem jak zaczęła się ta rozmowa. W ogóle to przyszedł z kolegą! I to było trochę straszne... w ogóle to to było w czasie kolejnego koncertu, i ani ja ani on nie byliśmy zainteresowani słuchaniem, więc mogliśmy iść gdzieś do tyłu, ale on tego nie zaproponował, dopiero ja musiałam to powiedzieć. W ogóle miałam wrażenie że się strasznie stresuje.. haha... chociaż twierdził, że on się nie boi. No to chyba jednak trochę tak. Gadało się spoko, w sumie nie było żadnej niezręcznej ciszy, ale ja nie wiem. Jedyne co mam teraz w głowie to NIE WIEM!  No i w ogóle to.. stwierdzam, że to spotkanie to było za mało, żeby się dowiedzieć. Trwało z pół godziny, bo potem poszedł na miasteczko. Nie wiem w sumie dlaczego, wczoraj się nie zastanawiałam nad tym, teraz nie wiem. NIE WIEM. Było też strasznie głośno i tłoczno, więc nie dało się normalnie gadać. Ale gadaliśmy i ta rozmowa należała do przyjemnych bardzo.  Jedno mogę powiedzieć - nie żałuję, cieszę się, że tak się potoczyło. Że z nim pisałam, że się w ogóle poznaliśmy, że się spotkaliśmy. Myślę, że potrzebuję takich doświadczeń. Przytulił mnie na do widzenia! Big Grin
.Potem jeszcze chwilę pisaliśmy na snapie. No. I.. i polubił jakieś moje selfie na insta, które dodałam kilka miesięcy temu. Czyli czyli.. ? No wiecie. EH. Tylko się mogę domyślać co on myśli teraz, a tak bardzo chciałabym wiedzieć. Ciekawe co będzie dalej. A dzisiaj? Wstałam z trochę ciężką głową i dalej nie wierzę, co ja robię! Big Grin ale cieszę się.  Czekam. Musi napisać! Czekam co się stanie. Napisz!!! 


co dalej?

___________________________________________________________________________________________________
co dalej? napisał! W końcu po chyba dwóch tygodniach rozmawialiśmy tak jak na początku! Czyli zachowywał się tak jakby mu zależało. To było takie.. urocze (?) to głupie słowo, ale chyba właśnie tak było. Miła rozmowa. Uff.. co to oznacza, co? Dobra.. oj przestań już analizować. Chce mi się spać. A zaraz wychodzę na kolejny koncert. Eh.. on też dzisiaj idzie, ale tam u siebie. 
Ciekawa jestem co to będzie dalej. Bo nie ma żadnej okazji żeby się spotkać. Czy on jakąś sam stworzy? Chciałabym, bo chciałabym tak pogadać na spokojnie. Bez tego tłumu wokół. Ciekawe co on myśli. Czy też tak ma? No ale nie zapytam go o to przecież.. 
Wczoraj było fajnie, miło, dzisiaj napisał i też było miło, więc? Co dalej? 

czekam, zobaczymy

I just want to be perfect   .
Odpowiedz
Komentarze (łącznie 3)
#3
<3 <3
a ja czekam co będzie dalej ;>

I just want to be perfect   .
Odpowiedz
#2
czekałam na ten wpis < 3
Odpowiedz
#1
Trochę lipa z tym rozmawianiem w trakcie koncertu. Bo głośno. Ale ogólnie dobrze, że się spotkaliście.
I zawsze śmieszy mnie to, jak dziewczyny jarają się polubieniem jakiegoś starego zdjęcia na instagramie. xD
'When I am king, you will be first against the wall
With your opinion which is of no consequence at all.'
Odpowiedz

Skocz do: