Użytkownicy przeglądający ten wpis: 1 gości
Ocena wpisu:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
drugie podejście
W sobotę mieliśmy drugie podejście do tej rozmowy. Było mi koszmarnie ciężko. Najpierw przez 30 minut siedzieliśmy w ciszy , później się popłakałam. Mam ogromne szczęście, że M jest taki wyrozumiały , wszystko co mi powiedział wtedy strasznie mnie uspokoiło a jednocześnie nie mogłam powstrzymać łez. Później zaczęliśmy gadać o tym i starałam się mu wyjaśnić to wszystko, ale to nie takie proste. Powiedział, że to co tam przeczytał było tak szczere, że wie i nie zdziwił by się gdybym wróciła do M i gdybym go zostawiła i że tego się boi, a mu bardzo na mnie zależy. Wiem o tym i czuję to. Wczoraj sama przeczytałam tą wiadomość i chyba wciąż to na mnie ciąży. Dopóki chyba nie zapytam go osobiście wprost dlaczego to zrobił nie uspokoję się. Jest pieprzonym debilem i nie wiem , nie rozumiem co odwalił. Fakt ..zrobił to po pijaku ale to właśnie wtedy robimy to co.. Eh. Strasznie mi głupio teraz. Mam wciąż przed oczami minę Michała i chyba nigdy tego nie zapomnę. Nie wiem jak sie zachować tak do końca..bo może powinnam napisać do M żeby ogarnął dupę i żeby nie mieszał ale wiem, ze znowu mnie zeszmaci i tyle będę z tego mieć.
Odpowiedz
Komentarze (łącznie 1)
#1
aaaaaaaaaaaaaa.... jpdl. mam nadzieje, że już wszystko db :c

I just want to be perfect   .
Odpowiedz

Skocz do: