Użytkownicy przeglądający ten wpis: 1 gości
Ocena wpisu:
  • 2 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
anhedonia. /undou
***

Nie wiem od czego zacząć. Nie to, że tyle się dzieje, ale to, że mam ostatnio wyjątkowo nudne życie. Na dodatek dowiedziałam  się, że nie mogę odstawić leków i zrobiło mi się z tego powodu strasznie smutno. Wszyscy mówią, że gdybym była odpowiedzialna to nawet nie myślałabym o odstawianiu leków. Mam gdzieś taką odpowiedzialność. Tęsknię za bezlekowymi czasami, gdy potrafiłam spędzić w internecie osiemnaście godzin pod rząd na pisaniu ze znajomymi i tworzeniu różnego badziewia w stylu opowiadań lub dzienniczków. Na tych lekach ostatnio czuję się jak w wiecznej anhedonii. Prawie nic nie sprawia mi przyjemności, a wszystko jest takie naciągane i na siłę. Nawet płakać już nie potrafię. Znów wszystko traci sens.

Jeśli chodzi o odchudzanie, odpuściłam sobie na razie, bo teraz chyba tylko jedzenie sprawia mi przyjemność. Niezdecydowanie
They think that we're no one - we're nothing, not sorry.
Odpowiedz
Komentarze (łącznie 0)

Skocz do: