Użytkownicy przeglądający ten wpis: 1 gości
Ocena wpisu:
  • 2 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
. . ..
1.11.17
21:03

środa


cześć. 

..
 
Czuję się bez siły. Może to przez to, że wymarzłam dziś okrutnie na cmentarzu. Cały dzień w sumie spędziłam z rodziną, odcięłam się od wszystkiego chociaż na parę godzin. Jakoś tak.. nie jest zbyt dobrze. Czuję straszną pustkę, czuję się strasznie samotna, czuję, że potrzebuję się do kogoś przytulić i pogadać. Brak. 
Po prostu.. to rzecz z którą będę się chyba wiecznie zmagać. Bo może nigdy nie dostałam tego od kogoś, kto powinien być, a go nie było? Teraz mam problem. Nie umiem. Nie wiem jak się zachowywać. Wszystko psuję, zepsułam. Skronie ni pulsują i głowa i pęka na samą myśl o tym. Znowu sama. Nawet mama poszła już spać. Nawet mój kot sobie polazł. Chciałabym, żeby było już jutro.. a wiecie co to znaczy? Przecież jestem zwolenniczką nocy, ciemności, wieczorów, księżyców i świerszczów. Świerszczów już nie ma. I chciałabym już dzień, żeby ktoś się obudził i przyszedł do mnie. Bo czuję, że będzie mi dzisiaj bardzo źle. Czuję się okropnie, fatalnie samotna. 
Nie mogę nic zrobić. Chciałabym do niego napisać. Ale nie mogę tego zrobić, bo psucie komuś randki to dopiero zbrodnia. Nie mogę nic zrobić. Nie wiem co dalej. Nie umiem przestać czekać. Jestem tak żałosna.. może rzeczywiście powinnam już iść spać, i tak nic dobrego już się nie stanie. A może przyśni mi się wiosna? Zastanawiam się, czy chociaż raz myślał o mnie. Czy mówił prawdę obiecując, że wrócimy do tej rozmowy.. Kiedy powiedziałam mu, że go kochałam. Czy to się kiedyś stanie? Głowa mi płonie, nie mogę tego powstrzymać. Zastanawiam się, czy na prawdę jest szczęśliwy. Jeśli tak, to pewnie nie wróci do mnie nawet w myślach.
Bezsens. 

czasem mam tak, że pojawia się znikąd. Ułamek jakiegoś wspomnienia, ale raczej nie jest to obraz przed oczami, tylko jakieś uczucie i coś odczuwalnego przez wszystkie inne zmysły. Nie wzrok. Na przykład okropny strach, kiedy zobaczyliśmy przy drodze jakichś cyganów z kijami. Tak, albo bagażnik jego auta i to bicie serca, kiedy nadjeżdżało jakieś inne auto. haha.. 
Dziecko.. całe życie w strachu. Melisa. Czy ja nie miałam już być zdrowa? Cholera jasna.  przyjedź! Chodź tu.. nienienienienienienie?

cisza i ja, rozkoszne sam na sam. 


dobranoc

I just want to be perfect   .
Odpowiedz
Komentarze (łącznie 2)
#2
tak, tylko on może pomóc i tylko on może chcieć. ja nie mogę nic zrobić, cholera.

I just want to be perfect   .
Odpowiedz
#1
Tak bardzo bym ci chciała pomóc, ale nie wiem jak.. Smuteczek Czym się strułeś ,tym się lecz.. nie oszukujmy się. Jedyną osobą która może ci pomóc jest on sam i mocno trzymam kciuki żeby dotrzymał słowa i jak najszybciej się odezwał
Odpowiedz

Skocz do: